Asystowałam przy cesarskich cięciach, kiedy pracowałam w Szwajcarii. Widziałam, jak wiele emocji i odwagi wymaga ten moment. Ile trudu często ze sobą niesie. I jako lekarka, i jako mama, chcę powiedzieć to głośno: cesarskie cięcie to nie „łatwiejszy poród” – to poród. Prawdziwy, wymagający i pełen siły.
Cesarka to nie tylko „rozcięcie brzucha i wyciągnięcie dzidzi” – to poważna operacja, przeżywana często w ogromnym napięciu.
Jeśli rodziłaś przez cesarskie cięcie – wiedz, że to, co przeszłaś, ma ogromną wartość. I że twoje doświadczenie ma prawo wyglądać zupełnie inaczej niż to, co pokazują podręczniki czy instagramowe kadry. Możesz odczuwać dumę, ulgę, ból, ambiwalencję – wszystko to mieści się w macierzyństwie. Jesteś mamą. I to wystarczy.
Z czułością,
